Jezioro Grzymisławskie, wieje nudą

Długie na blisko 8 kilometrów i szerokie na 500 metrów, śremskie Jezioro Grzymisławskie zwiedzaliśmy, startując z kąpieliska w północno zachodniej części akwenu. Spory, bliski nam geograficznie akwen przez niewielką szerokość sprawia mylne wrażenie „kameralnej” sadzawki, ale przepłynięcie go w całości to wyzwanie na większą część pogodnego dnia.

Na początek o plusach – warto docenić łatwość komunikacji – pojemny, utwardzany parking po stronie miasta zachęca przyjezdnych. Przylegający do niego spory teren zielony to idealne miejsce na przygotowanie sprzętu pływającego. Kilka minut spaceru pozwala dotrzeć na dużą plażę z kawałkami cienia, wake parkiem i infrastrukturą rozrywkowo – gastronomiczną.

Jezioro na pokonanym przez nas dystansie raczej nie powala widokami. Prawa, zachodnia strona to w zasadzie porośnięty trzciną, gdzieniegdzie przerywany rzadkimi drzewami ciąg pól i prywatnych posesji. Dopiero na wysokości miejscowości Nochowo nieco urozmaica krajobraz o niewielkie, prywatne przystanie. Po stronie wschodniej można za to z bliska podziwiać miejscową marinę i lokalny klub żeglarski. Mimo długości akwenu, na jeziorze nie znaleźliśmy wielu miejsc do bezpiecznego, wygodnego zejścia na ląd.

Z uwagi na długość i nieosłonięte brzegi jeziora – na tafli najczęściej trzeba mierzyć się ze sporymi jak na jeziora falami i częstym wiatrem. Mniej doświadczeni użytkownicy powinni pamiętać, że na Jeziorze Grzymisławskim odbywa się regularny ruch jednostek pływających. Poza Wake parkiem, na wodzie najczęściej spotkacie zagłówki, łodzie motorowe i skutery wodne.

Podsumowując – czysta woda, dobry dojazd, schludna i przestronna plaża nadają przyciągają, samo jezioro wielkich, turystycznych atrakcji nie dostarcza.

Nasza ocena:

Ocena: 3 na 5.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zobacz też:

Warta. Puszczykowo, Niwka

W poradniku „gdzie na deskę” przybliżamy najlepsze miejsca wodowania nad Wartą, a pierwszym, które bierzemy pod lupę jest przystań Niwka w Puszczykowie.

więcej

Jezioro Raczyńskie i Wyspa Edwarda

Lina brzegowa też znacznie ciekawsza, z dużą ilością drzew i prywatnych posesji.

więcej

Jezioro Bnińskie

Od północy Bnin i półwysep Szyja, od wschodu w większości pola i gospodarstwa. Zachodnia część to dużo zabudowań jednorodzinnych i stary ośrodek wypoczynkowy w trakcie modernizacji. 

więcej