BASS Explorer 14’

Na wstępie zaznaczę, że będzie to raczej bardzo subiektywna recenzja tej deski ale czy właśnie nie o to chodzi?! Pośród wielu producentów i desek dostępnych na rynku to właśnie takie opinie są ważne, a nie koniecznie to co jest napisane w folderze reklamowym.


Moja przygoda z deskami SUP rozpoczęła się właśnie od BASS’a. Pierwsze kroki stawiałem na ich Breeze i Touringu. Jaką pierwszą deskę zakupiłem Breeza bo wtedy była to najlepsza opcja dla osoby początkującej ze względu na pływalność, wymiary etc. Po kilku latach pływania przyszedł czas na zmianę deski i oczywistym wyborem dla mnie była kolejna deska ze stajni BASS’a. Szczerzę mówiąc rozważałem zakup Touringa ale gdzieś na ich profilu zobaczyłem Explorera i to było to. Oczywiście nadal się wahałem i chciałem uzyskać jakieś informacje od osób które już miały styczność z tą deską. Zadzwoniłem do nich! Po godzinnej rozmowie wiedziałem wszystko i decyzja zapadła. I tak oto mam swojego Explorera.

Jestem zachwycony jakością i designem. Deska wykonana bardzo solidnie w technologia hot fusion, woven drop-stitch ale o tym poczytacie też na ich stronie.

Co prawda odbyłem dopiero kilka wypraw na niej ale sprawdziłem ją już w różnych warunkach. Ten kto pływa cały rok wie jak kapryśna pogoda bywa w Polsce wczesną wiosną. Czasem słońce, czasem deszcz, zmienny wiatr i fale. Deska naprawdę daje radę w różnych warunkach. Zaznaczę tylko, że na ten moment testowałem ją tylko na jeziorach (jak tylko przetestuje ją na rzece napewno o tym napiszę), a jeśli chodzi o morze to chyba niekoniecznie byłby najlepszy wybór. Ale do rzeczy.

Explorer w porównaniu do allrounda jakim jest Breeze jest potężny! Dokładnie 426 cm długości i 76 cm szerokości zapewnia bardzo dobrą stabilność. Wyposażona w dwa bagażniki aż prosi się aby ją zabrać w dłuższe rejsy. Jeszcze nie miałem okazji zapakować obu ale i tak przy mojej słusznej wadze a jest to około stówki plus graty na przednim bagażniku dzielnie sobie radziła i miałem wrażenie, że nie robi to na niej żadnego wrażenia – trzyma sztywność najczęściej pompuje ją do 20PSI. Sprzyja dłuższemu pływaniu – zresztą do tego właśnie jest stworzona. Moja pierwsza sesja trwała nie długo bo tylko godzinkę ale nie chciało się z niej schodzić, odczuwałem niedosyt niestety temperatura powietrza zrobiła swoje. Płynie się lekko i pewnie, wręcz majestatycznie sunie się po falach. Do tego jest bardzo szybka. Porównywałem ją z innymi Touringami i naprawdę daje rady. Kolejne moje pływania już w trochę wyższej temperaturze odbywały się w różnych warunkach. Było słońce i flauta na wodzie. Silny wiatr i fala z każdej strony. Zmienny prąd, deszcz, wiosenna burza i boczna fala od przepływających łodzi. Sprawdziła się. Nie ukrywam, że największe problemy miałem przy bocznej fali ale to nie było zależne od deski. Oczywiście przy takiej długości są i minusy. Coś za coś. I to z czym miałem największe problemy przynajmniej na początku to zawracanie i szybkie zwroty. Jest bardziej podatna na silny wiatr i falę i miałem wrażenie, że mniej się słucha. Gabaryt robi swoje i kosztowało mnie to za każdym razem trochę więcej siły. Natomiast przy normalnych warunkach słucha się świetnie i nie stwarza żadnych kłopotów.

Jak każdej deski trzeba się trochę nauczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zobacz też:

Beskidzka SUPMasa Krytyczna vol.4

Do czterech razy sztuka. W ostatni weekend wakacji odbyła się czwarta edycja Beskidzkiej SUPMasy Krytycznej na Jeziorze Żywieckim. Byliśmy tam z aparatem i oddajemy w Wasze ręce galerię z wyścigów dragonów i sup freestyle’owego szkolenia Yehora Teraski.

więcej

Sanktuarium sztywnych SUPów – rzemiosło i pasja

Wiecie, że sztywne deski wytwarza się także w Polsce? Nasze zostały zbudowane od zera w niewielkiej Kobylarni koło Sierakowa specjalnie dla nas. Jak się je tworzy i dlaczego są tak bardzo unikalne na kanale SUP Wędkarz opowiada Jędrzej Kafkowski, jedyny polski shaper SUP.

więcej

Poznajcie Furię!

Z założenia deska miała być jak najbardziej wszechstronna, dawać frajdę na spokojnym jeziorze jak i pofalowanym morzu. No i oczywiście musiała sobie poradzić z moją wagą. Tak powstała Furia. Styropianowy rdzeń pokryty karbonem o wymiarach 10,1 x 33 (303 x 83 cm) w typowym dla longboarda kształcie.

więcej