King of the Bay po raz pierwszy

Zakończyła się pierwsza edycja festiwalu sportów wodnych King of the Bay w Rewie. Od czwartku do niedzieli ponad dwustu zawodników sportów wodnych walczyło o tytuł króla i królowej zatoki. Na wodzie można było zobaczyć wioślarzy, windsurferów, kitesurferów, zawodników wing foil oraz wielu innych.

Do Rewy wyjeżdżaliśmy fizycznie wykończeni pracą ostatnich tygodni, ale na miejscu okazało się, że warto było zarwać kolejne noce. To co tak dobrze wyglądało na obrazkach okazało się genialnym festiwalem i prawdziwym świętem sportów wodnych. Poza żyjącym „miasteczkiem” z dobrymi wystawcami, na Zatoce można było zobaczyć wszystko, co woda ma najlepszego do zaoferowania – SUPy, foile, kite’y wina while i wiele, wiele innych, a wszystko pod nogami najlepszych zawodników.

Organizatorzy udowodnili, że da się w Polsce urządzić imprezę w kalifornijskim stylu inną, niż wszystkie inne. Nie możemy doczekać się kolejnej edycji. A już zakończona wyglądała tak:


Fot. Bartek Ciechacki / bartekciechacki.pl
W sprawie zdjęć w pełnej rozdzielczości, prosimy o email na adres aloha@wydryzprzylesia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zobacz też:

Beskidzka SUPMasa Krytyczna vol.4

Do czterech razy sztuka. W ostatni weekend wakacji odbyła się czwarta edycja Beskidzkiej SUPMasy Krytycznej na Jeziorze Żywieckim. Byliśmy tam z aparatem i oddajemy w Wasze ręce galerię z wyścigów dragonów i sup freestyle’owego szkolenia Yehora Teraski.

więcej

Sanktuarium sztywnych SUPów – rzemiosło i pasja

Wiecie, że sztywne deski wytwarza się także w Polsce? Nasze zostały zbudowane od zera w niewielkiej Kobylarni koło Sierakowa specjalnie dla nas. Jak się je tworzy i dlaczego są tak bardzo unikalne na kanale SUP Wędkarz opowiada Jędrzej Kafkowski, jedyny polski shaper SUP.

więcej

Poznajcie Furię!

Z założenia deska miała być jak najbardziej wszechstronna, dawać frajdę na spokojnym jeziorze jak i pofalowanym morzu. No i oczywiście musiała sobie poradzić z moją wagą. Tak powstała Furia. Styropianowy rdzeń pokryty karbonem o wymiarach 10,1 x 33 (303 x 83 cm) w typowym dla longboarda kształcie.

więcej