Do końca miesiąca został jeszcze jeden weekend, ale możemy już podsumowywać dość udany miesiąc na wodzie. Tegoroczny maj był niespotykany, łaskawy, momentami wymagający.
Najcieplejszy od wielu lat maj i wyjątkowo ciepłe jak na tę porę roku wody pozwoliły nam przepływać niemal dwukrotnie więcej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W tym miesiącu pojawialiśmy się przede wszystkim w naszej Home Base w Jeziorach Małych, sporadycznie na Jeziorze Kórnickim i Raczyńskim. Do piątku Marek wywiosłował na desce 87.3km w 13 sesjach, Bartek w 12 podejściach pokonał 77.7km, co pozwoliło nam obu pokonać pierwszy próg w wyzwaniu Hydroman 26, co więcej – maj zamykamy przekroczywszy 200 mil morskich i coraz śmielej myślimy o statuetce za pokonanie 1000.


Podczas gdy koledzy i koleżanki walczyli na wodach urokliwej Parsęty i Pogorii III w Dąbrowie Górniczej my próbowaliśmy wrócić do „normalnego pływania” na swoich akwenach. Zdarzyło się nam przy tym kilka spotkań, majówkowe – z Natalią, Jurkiem i Tomkiem, a ostatnio odwiedziła nas Ania, reprezentująca Wydry z Przylesia, delegaturę Włocławek.
Plany na czerwiec są ambitne – 100 kilometrów na wodzie, wyścig Marka przez zatokę i oczywiście – trzecia edycja Board Meeting. Tymczasem niezmiennie zapraszamy na nasze sociale i do wspólnego pływania!
