Wiemy. Z rzekami mieliśmy czekać do lata, ale sobotnia pogoda i genialne towarzystwo wygoniły nas na Wartę, niemal w komplecie. Wielką Sobotę spędziliśmy gdzieś między Puszczykowem a poznańskim Ostrowem Tumskim.
Sobotę zaczęliśmy pechowo od kolizji z bażantem, ale to nie zepsuło naszej spontanicznej przygody. Ruszyliśmy i po kilkudziesięciu minutach, zapakowani gnaliśmy na miejsce startu.
Start w Puszczykowie i niecałe 21 kilometrów do mety pod poznańską katedrą. Po drodze kilka skuterów, kilka motorówek i tłumy ludzi korzystających z pięknej pogody na poznańskiej Wartostradzie.
Z dziennikarskiego obowiązku – Warta w większości wróciła do starego koryta. Odnieśliśmy wrażenie, że także stan wody znów zbliża się do tego, do którego lokalna rzeka przyzwyczaja nas od lat, czytaj – nie jest najczystszym ciekiem wodnym na świecie. Wraz z ilością wody zmalał nurt i liczba wirów, za to wzrosła liczba śmieci na brzegach.
Pod galerią dodaję kilka przydatnych linków w tym zaproszenia na X sprzątanie rzeki, które odbędzie się 20. kwietnia.
Na sam koniec – ogromne podziękowania dla Natalii i Tomka za towarzystwo, pomoc, wiedzę i wszystko, co wspólnie wypływamy w przyszłości. Dziękujemy, uwielbiamy z Wami pływać!
